Ton Sereny oziębł, a na jej ustach wykwitł gorzki, sarkastyczny uśmiech. „Nie mam siostry. Skąd miałabym wziąć siostrzeńca?”.
„Dalej będziesz się wygłupiać?” – warknął Roland, rozwścieczony do granic możliwości. „Bądź tu w tej chwili!”.
Serena była gotowa kategorycznie odmówić, ale zawahała się i powiedziała cicho: „Dobrze. Pojadę, jeśli mi zapłacisz”.
„Co ty powiedziałaś?” – Roland nie mógł uwier
















