Lodowata, mroczna woda pochłonęła Serenę w chwili, gdy tylko przebiła powierzchnię, ciągnąc ją w dół w chlorowane głębiny. Ponad wzburzonymi falami wybuchły chaotyczne krzyki oszołomionych uczestników imprezy.
– Mamo!
– Serena!
– O mój Boże!
Elitarni goście tłoczyli się wzdłuż krawędzi basenu, a ich zszokowane głosy zlewały się w czysty chaos. Mniejszy, gorączkowy plusk przebił się przez hałas. Ma
















