Oczy Declana przez chwilę zatrzymały się na niej, po czym wyciągnął rękę, odbierając jej torbę, jakby była to najnaturalniejsza rzecz na świecie. Następnie wsunął swoją dłoń w jej i zaczął prowadzić ją do wyjścia.
Wyraz twarzy Sereny pozostał chłodny. Próbowała się wyrwać, ale jego uścisk tylko się zacieśnił.
Nie puścił jej, dopóki nie wyszli z budynku i nie wprowadził jej do samochodu.
– Kiedy wr
















