„Co masz na myśli?” – Serena bez zastanowienia zrobiła krok do przodu.
Declan odparł zimno: „Albo będziecie współpracować, albo do podpisania tej umowy w ogóle nie dojdzie”.
„Ty draniu!” – krzyknęła Serena.
„Poważnie, ten facet po prostu doprowadza do szału” – pomyślała Serena, a jej oczy płonęły z gniewu.
Lyla westchnęła, brzmiąc na zranioną: „Zostawmy to. Skoro nie chcesz, w porządku. Nie mogę t
















