Widząc, jak puszczają mu hamulce, była szczerze przerażona, że gotów jest posunąć się do końca, tuż w samochodzie.
Zmusiła się do zachowania spokoju. "Declanie, nie. Jutro idę do pracy."
Ale on nie odpowiedział. Po prostu wciąż ją całował, jakby w ogóle się nie odezwała.
Jego dłoń wsunęła się pod jej ubranie, podążając po znanych krzywiznach jej ciała z dotykiem, który znał ją aż nazbyt dobrze.
Za
















