"Nie zapeszaj!" Carter szybko machnął ręką. "Jesteś dziedzicem rodziny Mercerów, a Serena przeszła przez piekło, żeby uratować ci życie. Gdyby coś ci się stało, byłaby zdruzgotana."
W pobliżu pewna dziewczyna pochyliła się nieznacznie, nadstawiając uszu, by wyłapać każde słowo ich rozmowy.
Declan zgorzkniale prychnął; jego oczy były na wpół przymknięte, a słabe światło łagodziło jego ostre rysy, s
















