Oczy Esther szeroko się otworzyły. – Ty... ty... – Powtarzała w kółko "ty", nie potrafiąc wykrztusić nic więcej.
Jej syn i synowa byli uparci jak osły. Po wypadku Nolana wyjechali do pracy w Lekarzach bez Granic.
Walczyła z nimi zawzięcie, ale oni w ogóle się tym nie przejęli i wyjechali bez cienia wahania.
A teraz wrócili, próbując położyć kres temu rozwodowi.
Wzrok Esther zamazał się z wściekłoś
















