Odwróciła się na pięcie i ruszyła szybkim krokiem w stronę toalety.
Declan zauważył, że coś jest nie tak, ale jego telefon nie przestawał dzwonić, więc pozwolił jej odejść i odebrał. "Tak?"
"Dex, to ja!" rozległ się cichy, znajomy głos Leo.
Ton Declana natychmiast złagodniał. "Cześć, mały. Co u ciebie?"
"Nudzi mi się," powiedział Leo. "Mamy nie ma w domu. Przyjedziesz się ze mną pobawić?"
Declan z
















