– Ty! – Roland wyglądał na wściekłego.
Właśnie wtedy odezwała się Paige: – Lyla przez cały czas prowokuje Serenę. Dlaczego zawsze to Serena obrywa i wysłuchuje kazań? Wujku Rolandzie, jesteś tak bardzo niesprawiedliwy.
Roland posłał jej lodowate spojrzenie. – A co cię to obchodzi?
Paige skurczyła się w sobie, mrucząc: – Nie mogę nawet powiedzieć, co jest sprawiedliwe? Totalnie faworyzujesz jednych
















