Serena zacisnęła dłoń na telefonie, a na jej twarzy odmalował się cień sarkazmu.
To był sposób Miriam na okazanie szczerości. Serena przystała na ich warunki i praca znów należała do niej – wróciła tak samo niespodziewanie, jak została odebrana.
„Wygląda na to, że nie rzucają słów na wiatr”, pomyślała Serena.
Wzięła głęboki wdech i uśmiechnęła się. – Oczywiście, zróbmy to jutro.
– W porządku, będę
















