Serena zaśmiała się gorzko – był to zimny, sarkastyczny dźwięk. „Wszyscy już gadają. Zbyt długo byłam pośmiewiskiem. Naprawdę myślisz, że jeszcze mnie to obchodzi?”.
Brwi Declana zmarszczyły się mocno. „Co dokładnie mówią?”.
Uśmiech Sereny zniknął. Próbowała go odepchnąć, ale on tylko przytrzymał ją mocniej. „Wszyscy wiedzą o twoim romansie z Lylą. Naprawdę myślisz, że to wciąż tajemnica?
„Declan,
















