Wyczuwając ból i zaniepokojenie swojej ofiary, kobieta rozciągnęła usta w podłym uśmiechu, obnażając rząd zepsutych, szarych zębów. Rozbawiona daremnymi próbami uwolnienia się z uścisku jej stworzeń przez tę drobną muchę, poczuła w piersi wzbierający triumf i dumę. Doskonale zdawała sobie sprawę, że ofiara, która jej się tym razem trafiła, nie była jak żadna inna.
Ten konkretny drapieżnik miał w s
















