– Z każdym dniem staje się coraz gęstsze. Panie. I zbliża się do naszych granic. – Enzo zaledwie skinął głową staremu człowiekowi stojącemu kilka kroków za nim. Obaj wpatrywali się na zewnątrz przez czarne szkło.
Szklana wieża była jednym z jego ulubionych miejsc na świecie. Jej najwyższa komnata, w której właśnie stał, miała zaledwie cztery filary i dach zrobiony z kamieni. Ściany w całości skład
















