„Co masz na myśli?” – zapytali z niepokojem zarówno władca cieni, jak i król ludzi, nie przeoczając desperacji w głosie królowej lodu, który drżał przy każdym słowie, jakby mówienie wysysało z niej resztki sił.
Fakt, że ktoś tak potężny i obdarzony tak silną wolą jak ona brzmiał nie tylko rozpaczliwie, ale też słabo i na granicy wyczerpania, był bardziej niż niepokojący dla obu mężczyzn w komnacie
















