Umysł Henry'ego wrócił do poprawnego funkcjonowania, gdy tylko udało mu się uchwycić końcówkę nici. Obserwował barierę, następnie drzewa, a potem znowu barierę, zauważając po raz pierwszy, że las nie zaatakował ich ani nie wyłonił z siebie żadnych oznak życia i wrogości, nawet w momencie kiedy zaatakowali nowonarodzonych, dopóki sami nie natarli na barierę ognistymi strzałami. Ogień, który wydawał
















