Te kilka sekund w objęciach dziewczyny wydawało się ciągnącymi się w nieskończoność latami tortur, a z płuc gwałtownie wysysano jej powietrze. Ale to nie było tylko powietrze – powtarzała sobie Rima, czując drętwienie palców u nóg i rąk. Czuła się tak, jakby wysysano z niej życie, bardzo powoli i subtelnie, podczas gdy dziewczyna szeptała swoją groźbę. Gdy tylko zamierzała zareagować, dziewczyna r
















