Dziewczyna weszła do gabinetu niczym cichy cień, a jej pełne gracji kroki były ledwie słyszalne nawet pomimo panującej w pokoju ciszy. Gabinet do małych wcale nie należał, ale jej długie i zwinne nogi w mgnieniu oka pożarły cały dystans, by w końcu mogła stanąć przed obliczem Króla i księżniczki.
Henry uniósł brew na widok dziewczyny, która, zamiast poprawnie dygnąć, stawiając jedną nogę przed dru
















