„To dzieje się naprawdę!”
„To się dzieje!”
„To naprawdę się dzieje!”
Młody Ezra usłyszał, jak mamrocze w panice, biegnąc wraz z resztą żołnierzy Manrastu do starcia z nieświadomą armią Taghitu; i aż do tej konkretnej chwili, gdy jego drżące nogi niosły go naprzód, podążając za falą krzyczących, opancerzonych mężczyzn, nie wierzył, że przyjdzie mu walczyć, zabijać, czy zostać zabitym.
Nie był żadny
















