Wznawiając ruch, Henry zaczął wydawać załodze kolejne rozkazy, tym razem cieplejsze i bardziej zachęcające. Rozmawiał z każdym z nich z osobna, dając im punkt zaczepienia, jednocześnie polecając dowódcom innych statków – za pośrednictwem demonów cienia – aby robili to samo. Wszystko to miało na celu utrzymanie żołnierzy w teraźniejszości, uniemożliwiając im zagubienie się w labiryncie własnych myś
















