Sara czuła się, jakby znajdowała się w najgłębszym rowie oceanicznym. Ciemność była nie tylko absolutna, ale i ciężka — zbyt ciężka dla jej wątłego ciała i duszy. Nie potrafiła wziąć oddechu, gdyż każdy wdech wywoływał ogień w jej piersi, choć wcale nie próbowała oddychać; ta potrzeba powoli zanikała wraz z czasem spędzonym w tej otchłani. Nie opierała się już ani ciemności, ani temu ciężarowi. A
















