"Przydzieliłam panu dwie pokojówki, lordzie Micka. Proszę śmiało prosić je o cokolwiek, czego pan potrzebuje lub pragnie!" Renata posłała ognistej łasicy słodki uśmiech, gdy dotarli do jego pokoju. Jego przebiegły uśmieszek świadczył jednak o tym, że doskonale zrozumiał ukryte znaczenie jej słów!
Pokojówki nie były tu wyłącznie po to, by dbać o jego potrzeby, ale by go pilnować! Jakie to żałosne,
















