Jak to w ogóle było możliwe? – zastanawiał się Mao, starając się nie skupiać na dojmującym bólu, jaki odczuwał, bo sam ból nie przeszkadzał mu tak bardzo, jak fakt, że opuścił gardę i wszedł prosto w pułapkę.
Był wstrząśnięty, ale przede wszystkim wściekły na samego siebie i na tych skurwieli, którzy go oszukali. I choć na jego ciele pojawiła się zaledwie cienka warstwa lodu, chłód rozprzestrzenia
















