Andrea i reszta armii stali w gotowości, a ich palce zaciskały się na broni. Obserwowali, jak Pan Cieni, który w niczym nie przypominał swojego dawnego siebie, walczył z czymś, czego nikt z nich nie mógł dostrzec. Czekali na jego sygnał, na lukę, którą miał dla nich stworzyć, by ruszyć. Niewielu rozumiało, dlaczego ludzki król odszedł, ani z czym walczył Pan Cieni; wiedzieli tylko, że mają jeden o
















