– Kochaj się ze mną... – Henry poczuł, jak coś porusza się w jego wnętrzu; coś cudownego i przyjemnego, gdy badał wszystkie odcienie i emocje w jej oczach, które odbijały jego własne w ich pięknym zaczerwienieniu.
Kryła się w nich nieśmiałość i zażenowanie, opuszczające jej oczy, by zadomowić się na policzkach, zabarwiając je uroczym odcieniem różu. Ale była w nich także pewność siebie kobiety, kt
















