Kal usiadł na skraju łóżka, wpatrując się przez okno w las. Bez przerwy obracał ten plan w głowie, analizując go pod każdym kątem w poszukiwaniu luk, jednak nie potrafił znaleźć żadnej. "To solidny plan." wymamrotał do siebie Kal. Wziął głęboki oddech, po czym gwałtownie wstał. "Pieprzyć to."
Kal wyciągnął telefon i wykręcił stary numer. Słuchał sygnału zaledwie kilka razy, zanim odezwał się głębo
















