Valerius po prostu cierpliwie czekał na przybycie Lorda Kalliasa i jego świty, żeby w końcu mógł wrócić do swojego pokoju i uciąć sobie drzemkę. Zmuszony był obudzić się o wiele za wcześnie jak na swój gust, a do tego Kaelar kazał mu tak cierpieć. Potrzebował solidnej drzemki.
"Lord Kallias przybył, Moi Królowie." oznajmił strażnik.
*Kurwa, wreszcie!* pomyślał Valerius. *Jeszcze tylko krok, żeby d
















