"Mogę pożyczyć twój telefon?" Freya spróbowała posłać mu spojrzenie błagającego szczeniaka.
"Freyo, od dwóch tygodni prosisz mnie o to każdego pieprzonego dnia i wciąż daję ci tę samą odpowiedź" – jęknął Gareth.
"Błagam, muszę usłyszeć jego głos. Musi wiedzieć, że nic mi nie jest..." Freya chwyciła go za ramię, błagając ze łzami spływającymi po twarzy.
"Dobra..." Gareth westchnął ciężko. "Ale musi
















