– Twój tata... nie może się o tym dowiedzieć – jęknął Zarek, podczas gdy jego dłonie przesuwały się po udach Amary.
– Myślisz, że jestem głupia? – zaśmiała się Amara, a jej palce zaczęły rozpinać mu koszulę.
– Po prostu wolałbym, żeby znów nie próbował mnie zabić – zachichotał Zarek. – Poza tym, to tylko seks. Nic to nie znaczy, musisz to zrozumieć.
Amara wydała z siebie zirytowane westchnienie. –
















