"GDZIE ON JEST?!?" – ryknął Balor.
"N-nie w-wiem, m-mój kr-królu! Przysięgam!" – wykrztusił przerażony mężczyzna.
"Balor..." Valerius wystąpił naprzód zawahaniem. "Daj mu szansę wyjaśnić..."
"Wybiję cały wasz sabat, jeśli wyczuję najmniejsze, kurwa, kłamstwo." Balor wykrzywił twarz w gniewie, wydając z siebie niski warkot. Wycofał się, oddając kontrolę Kaelarowi. "Wiesz, nie miałem zamiaru tu przy
















