"Jesteś... pierdoloną... maszyną!" – jęknęła Freya pomiędzy wdechami. Kaelar jedynie odpowiedział warknięciem, ani razu nie słabnąc w swoich pchnięciach.
Kaelar i Balor na zmianę przejmowali kontrolę i żaden z nich nie wydawał się usatysfakcjonowany, dopóki Freya nie była już nawet w stanie podnieść rąk ani nóg z łóżka.
"Dwa tygodnie..." Kaelar jęknął do ucha Freyi. Obecnie leżeli na boku, a Kaela
















