Po powrocie ze szpitala Kaelar położył Freyę na łóżku i zaczął ściągać z niej ubrania.
"C-co t-ty r-r-robisz?!" – jąkała się Freya. "P-p-przestań!" Zaczęła odpychać jego dłonie. "N-nie d-dot-tykaj m-mnie!"
"Kochanie, przestań! Próbuję pomóc ci to zdjąć. Jesteś ranna! Pozwól mi się tobą zaopiekować!" – błagał Kaelar. "Przez te plecy ledwo możesz podnieść ręce, a całe ciało masz w pręgach po batach.
















