*To głupie.* – mruknął Cassian.
*Taa, cóż, przez trzy lata błagałeś mamę i tatę, żeby pozwolili nam iść do publicznej szkoły.* – odgryzł się Grux.
*Zmieniłem zdanie.* – wyszeptał Cassian.
*Mówi się trudno. Idziemy.* – warknął Grux. *Soren tam jest.*
Cassian nie kłócił się z nim. Też nie chciał przepuścić okazji, żeby zobaczyć Sorena, nawet jeśli nie był w najlepszym nastroju. Cassian celowo został
















