*Wujek Val będzie się z nas nabijał...* – poskarżył się Grux. *Nie chcę tego słuchać.*
*Cóż, sam jesteś sobie winien, jeśli to zrobi.* – odparł Cassian, wyłaniając się zza rogu i wchodząc do jadalni. Cassian zatrzymał się na ułamek sekundy, gdy wszystkie spojrzenia skupiły się na nim, ale powitano go łagodnymi uśmiechami.
Cassian podszedł, by usiąść obok Valeriusa, przygotowując się mentalnie na ż
















