– Pliiiiis, Renny! – jęknął Cassian.
– Mam na imię Soren. – zmarszczył brwi.
Cassian dramatycznie wyrzucił rękę w powietrze. – Najpierw nie mogę nazywać cię skarbem, a teraz nie mogę nawet mówić na ciebie Renny? – prychnął Cassian, całkowicie zirytowany. – A to dlaczego?
– Bo mam na imię Soren? – zapytał Soren, nieco zdezorientowany.
– No tak, ale nikt nie nazywa cię jakimś przezwiskiem? Moi przyj
















