– Lyla! – szepnął, a jednocześnie wykrzyczał Stryk, delikatnie pukając w okno jej sypialni. – To ja, skarbie... otwórz.
– Stryk? – Lyla zmarszczyła brwi, otwierając okno. – Co ty tu robisz?
Stryk nie tracił ani sekundy, wchodząc do jej pokoju. – Musimy stąd natychmiast wyjechać. Pakuj swoje rzeczy.
– Czekaj, co? – zapytała Lyla, zdezorientowana, obserwując, jak Stryk zgarnia garściami jej ubrania
















