– Jesteś taki piękny... – mruknął Cassian, obsypując pocałunkami cały brzuch Sorena. – Tak cholernie piękny.
– Proszę... – szepnął cicho Soren.
– Proszę o co, skarbie? – Cassian uśmiechnął się szeroko, słysząc zirytowany jęk Sorena.
– Chcę więcej... – jęknął Soren, lekko ocierając biodrami o klatkę piersiową Cassiana.
– Więcej buziaków? – wymamrotał Cassian w brzuch Sorena. – Więcej podgryzania? –
















