Były piękne.
Wszędzie kolory, jaskrawe i żywe. Czerwone róże, żółte słoneczniki, białe irysy... w niczym nieprzypominające ponurych kwiatów z mojej dawnej posiadłości.
Pracownicy poruszali się cicho pośród kwiatów, przycinając liście, podlewając, nosząc kosze. Zapach był przyprawiający o zawrót głowy, słodki i delikatny. Po raz pierwszy od bardzo dawna wszystko wydawało się... spokojne.
Chciałam t
















