VOKTOR
— Cześć, Oj—
Nie zdążyłem nawet dokończyć powitania, gdy jego głos ryknał w słuchawce tak głośno, że musiałem odsunąć telefon od ucha.
— Co ja słyszę?! — wrzasnął.
Elara poruszyła się na mojej piersi, owinięta w miękki koc, jej palce mocniej zacisnęły się na mojej koszuli. Spojrzałem na jej spokojną twarz, a mój grymas się pogłębił.
Wziąłem powolny oddech i znów przyłożyłem telefon do ucha.
















