VOKTOR
"Przestań robić taką minę", mruknąłem, poprawiając mankiet koszuli. "Sam się zwolnił."
Nadal się we mnie wpatrywała – usta lekko rozchylone, oczy szeroko otwarte, jakbym właśnie przyznał się do morderstwa. Może w jej niewinnym, małym mózgu tak właśnie było. Ale ten skurwiel na to zasłużył.
Pochyliłem się bliżej, chwytając za zagłówek za nią, zamykając ją w pułapce. Zaparło jej dech. Próbowa
















