VOKTOR
– Spóźniłeś się – powiedział mój ojciec, gdy tylko wszedłem do jadalni.
Zignorowałem go i zerknąłem na Elarę. Siedziała najbliżej niego z opuszczoną głową, udając, że jedzenie całkowicie ją fascynuje.
Zacisnąłem szczękę. Przeszedłem do przeciwległego krzesła, usiadłem i posłałem jej kolejne spojrzenie. Wciąż nic.
Zwróciłem się do ojca. – Ty nadal tu jesteś? Myślałem, że już pojechałeś.
Uśmi
















