ELARA
— A ty kim niby jesteś? — zapytała Vivienne, zatrzymując się zaledwie kilka stóp ode mnie. Dahlia trzymała ją za rękę, podczas gdy ona drugą dłonią zdejmowała okulary.
Bez nich ukazały mi się ostre, kocie oczy, które omiatały mnie od stóp do głów. Nie mogłam zaprzeczyć, że zrobiłam to samo.
Była oszałamiająca — platynowe blond włosy gładko zebrane w kucyk, idealnie wyregulowane brwi i aura s
















