Vivienne pochyliła się, zbliżając twarz do twarzy Elary, z przyklejonym fałszywym wyrazem współczucia.
— Nie powinnaś była tego robić, skarbie. Teraz go wkurzyłaś, więc musisz przeprosić.
W oczach Elary zalśniły łzy, a Vivienne napawała się tym widokiem. Elara zerknęła na mężczyznę, który wciąż mocno trzymał ją za włosy, jakby zamierzał je wyrwać. Jego nozdrza drżały z gniewu, ale ona nie drgnęła.
















