VOKTOR
Oparłem się o ścianę z uśmieszkiem na ustach, rozbawiony widokiem żony, która wodziła wzrokiem dookoła, szukając swoich majtek. Musiała zapomnieć, że sam jej je zdjąłem.
Teraz należały do mnie.
— Szukasz czegoś? — zapytałem, a ona odwróciła się z policzkami płonącymi ze wstydu. Ledwo mogła spojrzeć mi w oczy.
— Czego szukasz? — powtórzyłem, a jej rumieniec pogłębił się jeszcze bardziej. Wsk
















