— Nie powinienem pani tego mówić. Rodzina Varkas to potężni ludzie — mógłbym nie tylko stracić prawo do wykonywania zawodu, ale i życie — wyszeptał lekarz, wodząc nerwowo wzrokiem po gabinecie, jakby spodziewał się, że ktoś wyskoczy ze ściany i przyłapie go w trakcie spowiedzi.
— Nic takiego się nie stanie. Zapewniam pana…
Przerwał jej. — Nie sądzę, by mogła mi pani cokolwiek zapewnić. Voktor Vark
















