ELARA
— Dzisiejsze zajęcia były świetne, prawda? — powiedziała Carys, szeroko rozkładając dłonie, gdy szłyśmy w stronę samochodu czekającego, by odebrać Dahlię i mnie. Skoro o Dahlii mowa, zaczęłam rozglądać się za nią wzrokiem. Serce nagle zabiło mi mocniej, dopóki nie dostrzegłam jej przy aucie, gawędzącej z dziewczynkami w jej wieku.
Wypuściłam powietrze, nawet nie zdając sobie sprawy, że wstrz
















