ELARA
Byłam rozbudzona... ale nie mogłam się poruszyć.
Nic mnie nie unieruchamiało, a jednak mężczyzna obok trzymał mnie w niewoli.
Spał twardo, a jego szeroka pierś unosiła się i opadała miarowo.
Moje policzki zapłonęły. Jak mogłam go nie zauważyć, skoro był tuż obok?
I do tego spał.
Czy powinnam się ruszyć? Czy w ogóle miałam na to pozwolenie?
Poranne światło wślizgiwało się przez rolety, a mięk
















