Beatrix Vance weszła do domu i odetchnęła z ulgą. W końcu wyrwała się z tego nieznośnego upału. Nie mogła przyjechać samochodem, bo nie było jej już stać na koszty jego utrzymania.
Biorąc głęboki oddech, rozejrzała się po ogromnym salonie. Żołądek jej się skręcał na myśl, że jej pasierbica mieszka teraz w tak luksusowym otoczeniu, podczas gdy ona i jej dzieci utknęli w domu, w którym nie mogli już
















