VOKTOR
Mrugnąłem, budząc się i widząc obcy sufit.
— Kurwa... gdzie ja jestem? — Mój głos był szorstki, a w ustach czułem kwas alkoholowy i żal.
Kiedy spróbowałem usiąść, fala wspomnień uderzyła mnie pod czaszką —
„Król powrócił! Dajcie mu więcej!”
Twarz jakiejś kobiety rozmazała mi się przed oczami, gdy wlewała mi alkohol ze swoich ust do moich.
Dłonie. Gorąco. Usta na mojej szyi. Migające światła
















