Valerica nie mogła zasnąć.
Leżała na łóżku, wpatrując się w sufit i próbując liczyć owce — a przynajmniej udawała, że to robi. Tym, co tak naprawdę nie pozwalało jej zasnąć, był ciężar tego, co powiedziały jej Kaira i Mina. Naprawdę wierzyła, że Ichoris wypuścił ją z własnej woli. Nie dlatego, że był miły — nie, nie była aż tak naiwna. Ichoris był bezdusznym mordercą. Wiedziała o tym aż za dobrze.
















