ELARA
Gdy weszliśmy do domu, wciąż nie odezwał się do mnie ani słowem. Cisza gryzła mnie, trzymając w napięciu. Nie wiedziałam, czego się spodziewać – czy to będzie moment, w którym w końcu wybuchnie?
Wtedy Dahlia zerwała się z kanapy, gdy tylko nas zobaczyła.
„Iris!” – krzyknęła z czystą ekscytacją.
Uśmiechnęłam się, ledwo zdążając, zanim rzuciła się na mnie. Zachwiałam się pod wpływem uderzenia,
















